Hinter den Kulissen von CALM ELEPHANT – Corinna und Joel im Interview

Napięty kręgosłup, stres, zły sen – to brzmi jak standardowa diagnoza współczesnego życia. Dlaczego wszyscy wydajemy się tak tracić równowagę?
Corinna:
Bo w codziennym życiu często tylko funkcjonujemy. Siedzimy za dużo, ruszamy się za mało i ciągle czujemy się poganiani. Ciało jest w ciągłym napięciu – regeneracja i zdrowie schodzą na dalszy plan. Problemy z kręgosłupem, zaburzenia snu czy spadki nastroju dominują nasze życie.
Joel:
I właśnie tutaj zaczyna działać akupresura. Metoda ta ma ponad 2000 lat i pochodzi z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Chodzi głównie o to, by przez uciskanie określonych punktów aktywować samoleczenie organizmu. Brzmi to na początku ezoterycznie – ale jest bardzo fizjologiczne. Poprzez stymulację skóry organizm wydziela hormony szczęścia, takie jak endorfiny i oksytocyna, poprawia się krążenie, aktywowany jest układ przywspółczulny. To znaczy: wyciszenie. Relaks. Odprężenie.

Niektórzy sięgają wtedy po preparaty z melatoniną lub tabletki przeciwbólowe. Co przemawia za matą do akupresury?
Corinna:
To, że działa całkowicie bez chemii – a jednocześnie na wielu poziomach. Wielu użytkowników mówi, że wieczorem łatwiej im się wyciszyć, bo mata działa jak codzienny rytuał. Organizm z czasem poznaje ten bodziec – i przechodzi w rodzaj trybu relaksu. A ci, którzy regularnie na niej leżą, często odczuwają też w ciągu dnia większą równowagę i energię.
Joel:
Poza tym pomaga wielu osobom po treningu: zakwasy, napięcia mięśni, zrosty powięzi – wszystko to można złagodzić dzięki akupresurze. Redukuje stres w organizmie i daje systemowi szansę na samonaprawę.
Mimo to na rynku było już wielu dostawców.Dlaczego więc CALM ELEPHANT?
Joel:
Bo dostrzegliśmy w tym jeszcze dużo większy potencjał. Chcieliśmy czegoś całościowego, relaksu od stóp do głów. Kiedy leżysz płasko na plecach, prawie zawsze powstaje lordoza lędźwiowa. Szczególnie odcinek lędźwiowy wtedy się zapada. Brak nacisku, brak akupresury – brak efektu. I tu wchodzi CALM ELEPHANT.

Corinna:
Dlatego jako firma rodzinna usiedliśmy razem i wspólnie z ortopedami oraz fizjoterapeutami opracowaliśmy własne funkcjonalne zestawy. Nasze poduszki są regulowane pod względem wysokości i twardości, podpierają dolny odcinek pleców, szyję i nogi pod kolanami. To ergonomiczne i całkowicie indywidualne rozwiązanie.
Czyli nie tylko produkt, ale system?
Corinna:
Dokładnie. Myślimy w kategoriach zestawów – i potrzeb. Nie każdy organizm jest taki sam. Nasze maty mają rdzeń z włókien kokosowych – wygodne, oddychające i naturalne. Pokrowce są z mieszanki lnu i bawełny, przyjemne i przyjazne dla skóry. Poduszki wypełniamy łuską gryki, która magazynuje ciepło.
Joel:
I nie martw się o kolce! To, co na początku jest wyzwaniem, szybko staje się momentem, na który czekasz. Dla nas zrównoważony rozwój to nie tylko używanie naturalnych materiałów, ale też stworzenie produktu, którego będziesz używać za dziesięć lat. U nas każdy znajdzie coś dla siebie, od początkujących po bardzo zaawansowanych użytkowników.
Kto więc powinien skorzystać z maty do akupresury „CALM ELEPHANT”?
Corinna:
Wszyscy, którzy chcą wziąć zdrowie w swoje ręce! Bo bądźmy szczerzy: nikt nie chce być na stałe zależny od pomocy terapeutów i woli robić coś dobrego dla siebie w znanym, domowym otoczeniu. A jeśli można to zrobić, leżąc codziennie 20 minut spokojnie na macie? To całkiem dobra oferta dla samego siebie.
A jak taki zestaw można konkretnie wykorzystać na co dzień?
Joel:
Piękne jest to, że nie potrzeba dużo czasu ani stałego miejsca. Nasi użytkownicy korzystają z zestawów na różne sposoby – niektórzy rano zaraz po wstaniu, by zacząć dzień z jasną głową i pobudzonym krążeniem. Inni wieczorem, by się wyciszyć i lepiej spać.
Corinna:
Wielu kładzie matę podczas oglądania telewizji lub czytania na kanapie albo na podłodze, inni zabierają zestaw do biura. Nasza poduszka 2w1 jest idealna na krótką przerwę przy biurku jako masaż stóp i podparcie dla nóg. Zestaw można używać dokładnie tam, gdzie jest potrzebny.
Na jakie dolegliwości mata do akupresury może jeszcze pomóc?
Corinna:
Na bardzo wiele – bo napięcia i stres objawiają się często w różnych miejscach. Wielu naszych użytkowników mówi o wyraźnej ulgi przy bólach głowy czy migrenach. Dzięki redukcji hormonów stresu, takich jak kortyzol, odciążeniu mięśni szyi i barków oraz pobudzeniu krążenia często można odczuć wyraźne zmniejszenie napięcia w głowie.

Joel:
Wiele osób stosuje matę także przy dolegliwościach menstruacyjnych czy wewnętrznym niepokoju – by pomóc ciału samemu. Delikatny nacisk na tkanki rozluźnia nie tylko mięśnie, ale też uspokaja układ nerwowy.
Corinna:
Kolejnym obszarem zastosowania jest leczenie dolegliwości w okolicy stawu krzyżowo-biodrowego, takich jak zespół stawu krzyżowo-biodrowego. Właśnie tam klasyczne maty często nie zapewniają ukierunkowanej stymulacji. Nasza regulowana poduszka lędźwiowa może być indywidualnie dopasowana, by wywierać celowany nacisk i jednocześnie podtrzymywać.
Joel:
I co wielu lekceważy: akupresura może pomóc także przy objawach takich jak brak koncentracji czy zmęczenie psychiczne. Kiedy ciało może się rozluźnić, umysł często też się wycisza. Można pracować bardziej skoncentrowanie, lepiej się czuć – i mieć więcej energii na cały dzień.















Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.